czwartek, 28 lipca 2016

Coś się stało?

Ostatnio miałem jakieś problemy z weną.

Przejawiały się one tym, że nie miałem ochoty nagrywać. Nie chciało mi się, a to w tym wypadku u mnie raczej się nie zdarza. Jak już coś udało mi się nagrać, to z prostym kilkusekundowym klipem miałem kilkugodzinne problemy. To render nie wyszedł, bo wybrałem złą opcję, to program się zawiesił i projekt się usuwał, a to problemy ze slowmotion/timelapsem, no takie tam. Ogólnie bardziej mnie to wszystko zaczynało irytować, niż cieszyć, a to już bardzo źle mogłoby świadczyć.



Stało się jednak coś, co mnie jakoś natchnęło.



Ciocia mojej dziewczyny, która ma gabinet odnowy biologicznej, zapytała, czy nie nagrałbym dla niej kilku ujęć i zrobił z tego jakiś filmik promocyjny. JA? Czy aby na pewno tutaj o mnie się mówi? Jak się okazało, ogląda to co sobie tam klecę na Youtubie i się jej spodobało. Ostatecznie ustaliliśmy, że nagramy coś po naszym wyjeździe do Bośni, ale jednak wiedza, że są inni, którym się to podoba jest pocieszająca. Co prawda nie będzie to super profesjonalna produkcja, ale użyję wszystkiego co mam, żeby wyglądało dobrze. Mam już plan jak to nagram, jak zmontuję i jakiś zarys tego jakbym chciał, żeby to wyglądało. Lubię tak kreatywnie myśleć. Bo wbrew wszelkim pozorom, nie zawsze można, albo nie zawsze się chce kreatywnie myśleć. Swoją drogą jako człowiek żadnego talentu, mam do tego prawo. Kreatywne myślenie przydaje się w matematyce, fizyce, nauce języków, no wszędzie. Nawet w mojej pracy się przydaje. Jak zacząłem się zastanawiać jak to miałoby wyglądać, miałem od razu kilka pomysłów, z czego wszystko zlało się do jednego, który jest połączeniem wszystkich. To dziwne, że już widzę kadry, jakie chciałbym uzyskać. Zapewne na drodze do uzyskania efektu z mojej głowy będzie stać mnóstwo przeszkód, ale coś się wykombinuje i na to.



Jak też wiadomo testuję Yi

Testuję ją non stop, zamówiłem dodatkowy akumulator (do wersji IN nie zamawiajcie akumulatorów z wersji CN - są za małe i trzeba coś upchnąć pod klapką) i męczę ją praktycznie codziennie. Ale z tego natchnienia zmontowałem kilka ujęć z dziś.






Niektóre ujęcia nagrane są za pomocą Toshki, z konwerterem 1,5x. Na nagraniu podciągałem Level Histagram, do uzyskania efektu jaki bym chciał. I wyszło chyba nawet ładnie.



Pozdrowionka i do zaś!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz