Cześć po długiej przerwie. Ostatni raz pisałem coś przed wyjazdem na urlop. No kawał czasu. Obiecałem, że Xiaomi przyda się na wakacjach - i przydała się. Nagranie trwało praktycznie cały wyjazd, z małymi wyjątkami. Szczerze mówiąc, to gdyby nie to, że w ostatniej chwili postanowiłem wziąć laptopa, to nagranie skończyłoby się już w pierwszy dzień. pierwsza karta skończyła się już na Jeziorach Plitwickich, praktycznie w połowie drogi. Odpocząłem, pomontowałem, a rok zaczął się z kopyta. I na studiach i w pracy. Dodatkowo problemy z komputerem. Chciałbym nagrać ambitnie coś ładnego, jak ostatnia "Droga", ale trochę "bardziej". Pogoda jednak trochę daje się we znaki. Nie tylko ona. Bo jak pisałem, problemy z komputerem. Mogę tylko napisać że dysk HDD to jedno wielkie...no...Czas chyba na jakąś hybrydę, albo choć dysk o większej prędkości. Swoją drogą - jak się ostatnio okazało - dysk w moim komputerze jest OEM'owy, czyli całą swoją przestrzeń, ma przeznaczoną na zainstalowany przez producenta system Windows 8, oraz jego aktualizacje (w dodatku jest to wersja home). A szkoda, bo jestem w posiadaniu Windowsa 7 Pro, który zapewne działałby lepiej i stabilniej, ale cóż...Aha, no i jeszcze jedna sprawa. Okazało się, że po którejś aktualizacji, panowie z Microsoftu zepsuli tą cześć systemu, która odpowiada za przywracanie pierwotnej wersji systemu (kiedyś pospolicie format). Chciałem odświeżyć system, dodatkowo mój dysk upodobał sobie jakiś syf, który bruździł mi w systemie, a przywrócić do ustawień fabrycznych się nie udało. Uratowała mnie dopiero aplikacja Lenovo, która przywróciła Windowsa 8, potem aktualizacja do 10. Jakoś to chodzi, ale jeśli chodzi o montowanie, to jest baaaardzo bardzo średnio. Materiał wyświetlany jest z prędkością chyba 5kl/s, o ile nie gorzej. Najlepiej wychodzi mi render po kolei - każdą ze scen osobno.
Może ma ktoś jakąś poradę dla człowieka który chciałby w miarę wygodnie zmontować sobie film, który nie jest bardzo wymagający a komputer nie wydala? Czy jest jakiś ratunek poza wymianą dysku?
Mam nadzieję, że uda mi się szkrobnąć coś raz za czas, a póki co - Do Zobaczenia!